10.03.2015 – Słowem pisane – Wywiady z regionu – Rzeźbiarstwo pasją i...

10.03.2015 – Słowem pisane – Wywiady z regionu – Rzeźbiarstwo pasją i sposobem na życie

Rzeźbiarstwo to jedna z najważniejszych dziedzin w sztukach plastycznych, której podstawową cechą jest trójwymiarowa kompozycja w drewnie, kamieniu (alabaster, granit, marmur, porfir), glinie, gipsie, stiuku a także wosku, kamieniach szlachetnych. Odlewana w metalu np. brąz, spiż w starożytnym Rzymie powstała już w erze paleolitu 30 000 lat temu. Pan Marek Kałuża znany rzeźbiarz z Iławy starał nam się przybliżyć sztukę jaką jest rzeźbiarstwo w drewnie. On sam zajmuje się tym od dobrych 30 lat. Współpracuje z najsłynniejszymi galeriami zarówno w Polsce jak i za granicą. Za swoje zasługi w promowaniu kultury i sztuki został  w 2002 r. odznaczony jako Zasłużony Działacz Kultury przez Ministerstwo Kultury i Sztuki w Warszawie.

M.S Jak rozpoczęła się Pana przygoda z rzeźbiarstwem?

M.K Moja przygoda rozpoczęła się już w szkole średniej, gdy chodziłem do  iławskiej „budowlanki”. Każdy w tedy kształtował swoje zainteresowania, jedni zapisywali się do orkiestry, jeszcze inni uczęszczali na zajęcia plastyczne. Ja natomiast zapisałem się do szkółki rzeźbiarskiej Jana Kowalskiego mojego świętej pamięci już  nieżyjącego teścia. W tamtym czasie uczęszczanie na zajęcia z rzeźbiarstwa było czymś modnym, wyrazem indywidualizacji. I tak już zostało. Od 1981 roku zacząłem rzeźbić, zdobywałem pierwsze dyplomy, nagrody. I tak rozpoczęła się moja przygoda z rzeźbiarstwem.

M.S Skąd czerpie Pan inspirację?

M.K Ja bym raczej nie nazwał tego inspiracją. Dla mnie to rodzaj weny twórczej natchnienia, wizji, która daje mi możliwość pracy nad rzeźbą. Ja nie potrzebuje inspiracji, mam w głowie wiele pomysłów na to jak ta rzeźba ma wyglądać jaki ma dawać przekaz. Wywodzę się ze środowiska wiejskiego więc wszystko co związane z przyrodą, motywami  roślinnymi, zwierzęcymi, stanowi w pewien sposób dla mnie rodzaj natchnienia, gdyż są to rzeczy neutralne. Jeśli chodzi o motywy ludzkie możemy podzielić je na starych ludzi, młodych, religijnych, niereligijnych więc już jest szufladkowanie, a w przyrodzie kwiaty i zwierzęta są neutralne. Więc czy to będzie na innej kuli ziemskiej, w innej części świata, człowiek w taki sam sposób będzie odbierał przyrodę. Choć nie ukrywam, że motywy ludzkie również rzeźbię.

M.S W jakim drewnie Pan rzeźbi?

M.K Głównie materiałem podstawowym jest dla mnie drewno lipowe. Jest to bardzo miękki materiał do pracy, łatwy do rzeźbienia. Rzeźby, które powstają z tego materiału nie wymagają tyle wysiłku i są stosunkowo niedrogie. Choć nie ukrywam, że rzeźbiłem i rzeźbie nadal w drewnie z całego świata czy to egzotyczne czy też nie. Mam w swojej kolekcji również materiał jakim jest dąb czarny, który został znaleziony na samym dnie bagna. W nim rzeźbie tylko na wyjątkowe okazje, nietuzinkowe i niepamiątkarskie. Ostatni raz rzeźbiłem w czarnym dębie pietę do Nowego Yorku. Myślę, że rzeźbienie w materiale, który już ma 2000 lat daje mojej pracy i samej rzeźbie inny nowy charakter i moc.

M.S Czy proces powstania rzeźby jest długi?

M.K Rzeźba powstaje bardzo długo. Ja mam bardzo dużą wprawę ponieważ zajmuje się tym komercyjnie. Dla mnie jest to sposób na życie i pasja w jednym. Wracając do tematu, mam pewne rzeczy, które zajmują mi tylko kilka godzin, ale tego nie zaliczam do sztuki, do rzeźby  takiej bardzo wypracowanej. Prace które w tej chwili znajdują się w mojej pracowni powstają tygodniami. Do nich można powiedzieć mam specjalny szacunek. Na pewno one bardziej będą cieszyć oko niż rzeźby, które powstają w kilka godzin. Rzeźba wymaga czasu, nie można tego procesu przyspieszyć. Więc jeśli rzeźba nie jest komercyjna może powstawać tygodniami. Nie jest to w cale krótki proces.

M.S Czy ma Pan swoją pracownię w której wystawia rzeźby?

M.K Obok mojej pracowni na Brodnickiej 19, znajduje się mała galeryjka. Można powiedzieć, że odziedziczyłem ją po moim nieżyjącym już teściu Janie Kowalskim. Chce ją dalej kontynuować, ponieważ tą galerię, którą założył mój teść ma swoją sławę. On ją rozsławiał swoimi pracami. Ja zamierzam kontynuować tą tradycję rozsławiać nadal mojego teścia Jana Kowalskiego poprzez swoją sztukę. Naszą posesję odwiedzają również wycieczkowicze, przyjezdni, dlatego zamierzam przywrócić jej dawną świetność. A po za tym moje rzeźby znajdują się w galeriach w całej Polsce : Kraków, Warszawa, Toruń.

M.S Czy rzeźbiarstwo to trudny zawód?

M.K Każdy ma swoją jakąś wybraną pasję. Dla laika z boku wszystko będzie trudne. Trudno jest być taksówkarzem, trudno jest być muzykiem. Jeżeli ma się w sobie to coś, czuje się talent, pasję do wykonywanego zawodu, ma się cholernie dużo cierpliwości w sobie to nie jest to trudne, wręcz może się to stać tak jak dla mnie bardzo przyjemne. Ja sam zajmuje się już tym fachem przeszło trzydzieści lat, i prawdopodobnie będę się tym już zajmował do końca życia, nawet jeśli nie miał bym z tego żadnych pieniędzy na chleb. Bo ja już bez rzeźbienia nie potrafił bym żyć. Jest to dla mnie sposób na życie.